Zioła na tarasie


  Tematyką własnej uprawy ziół zainteresowała mnie szczególnie w tym sezonie. Nigdy nie byłam zwolennikiem dodatków do potraw. Nie bawiłam się smakiem, że tak to określę i przez to byłam strasznym niejadkiem, bo ile można jeść kanapki z serem. Po 22 latach zrozumiałam, ze mam takie struktury jak kubki smakowe i są one bardzo aktywne. Zaczęłam eksperymentować z przyprawami. 


Do uprawy ziół przyczyniła się także niewykorzystana przestrzeń na moim tarasie, którą postanowiłam zagospodarować. Już sobie wyreżyserowałam scenę jak robię grilla dla moich znajomych i do świeżej gazowanej wody z cytryną dorzucam im świeże listki mięty, a do pieczonej ryby dopiero co zerwane listki rozmarynu.
Dobra, dobra rozpędziłam się, na początek musi się rozwinąć moja zielarnia, a dopiero później będę brać udział w moich ekscesach.





Jakie  zioła mogę zaproponować ?
Już posiadam kilka ziół, przypraw i warzyw. Mam nadzieję, że za kilka tygodni w momencie zachcianki, po prostu wystawie rękę za drzwi tarasowe i zerwę to co pragnę.

Pomidory koktajlowe ( na zdjęciu z prawej), zakupione na bazarze. Już zaczynają kwitnąć. Nie powiem zaufałam sprzedawcy w 100%, na początku wyglądały jak  dwa krzaki ziemniaków.
Dopiero teraz się do nich przekonałam. Podobno są takie malutkie koktajlowe, jak urosną, zobaczymy.Cena 1,50 zł za krzaczka.

Mięta, istnieje wiele odmian, jak się dowiedziałam. Cytrynowa, brzoskwiniowa, pieprzowa. Ta ostatnia jest najzwyklejszą z możliwych odmian, więc w urozmaicenia wybrałam cytrynową. W przyszłości kupię brzoskwiniową, by móc zaszokować znajomych pytaniem 
,, Chcesz miętę cytrynową czy brzoskwiniową ?" - Że co skąd  masz to zioło ...?
( na zdjęciu trzecia od prawej). Cena 3 zł.

Bazylia, pomidory z bazylią, smakują świetnie. Jak dla mnie lekko kwaśnawy smak o zapachu goryczy. Nie jestem najlepszym recenzentem smaków, ale ja bym to tak określiła.
Cena 3 zł

Lubczyk, afrodyzjak o listkach podobnych do selera. Bardzo dobrze, jest dodać kilka listków do niedzielnego rosołu, więc zwykle w niedzielę z rana moja ręka będzie sięgać po to cudo.
 Wiem, jakie rymowanki Wam chodzą po głowach związane z tym zielem, ale nie wnikajmy......  Podobno można z niego robić wywary, napoje miłosne. Na pewno kiedyś skorzystam z tej wiedzy, nigdy miłości nie za wiele. Cena 3 zł za kilka listków tzw.pora.

Oregano, zawsze dodaje do zapiekanek, pizzy, grzanek i tym podobnym moim kulinarnym dziełom. Suszone oregano z torebeczki Kamis, pachnie cudownie. To jak pachnie świeże oregano ? Z pewnością jeszcze cudowniej. Jestem miłośnikiem suchego jedzenia, więc mam zamiar kupić jeszcze jeden krzaczek. Z roślinek  nie jestem orłem. Moje zakupy ziół na bazarze, wygląda nieco dziwnie.
,, Dzień dobry, jakie ma pan tutaj te ziółka ? "
,, Szukam mięty "  uprzejmy pan sprzedawca - ,, -Ma pani ją przed sobą "
Cena 3 zł, a torebeczka kilku gramów z Kamisu to, aż 1,80 zł.

Rozmaryn, świetny do dekoracji, ryb duszonych, sosów. Intensywny smak i zapach. Będę mu śpiewać ,,  - O mój rozmarynie rozwijaj się ". Cena 3 zł

Koper włoski, banał polskiej kuchni. Kto nie jadł ziemniaczków posypanych świeżym koperkiem ze  schabowym. Lubię go mieć pod ręką, dlatego też znalazł się w moim zielniku, bym za każdym razem nie musiała biegać 500 metrów na warzywnik.

Niestety na moim tarasie nie znajdziecie rabarbaru, ponieważ znajdziecie go 500 metrów dalej w sadzie.Też mnie zauroczył w tym roku, więc go kupiłam. Wygląda komicznie, sadzonkę stanowi jeden listek, który ostatnio jest jakiś oklapnięty.W następnym  sezonie liczę na rozkorzenione pędy, które wykorzystam do ciasta. Cena 3 zł.

W przyszłości mam zamiar zainwestować w majeranek, tymianek i nieco bardziej wyszukane zioła, które wzbudzą zachwyt i zmarszczkę zdziwienia na czole niejednego mojego gościa.
Być może odkryłam w sobie nową pasję i będę zajmować  się ziołolecznictwem w przyszłości.
W każdym bądź razie, wraz z końcem sezonu wegetatywnego roślin nie mam zamiaru zamykać i likwidować swojej  małej plantacji. Na okres zimy przenoszę je do domu i w kolejnym sezonie cieszę się rozrosłymi okazami.

.... a zioła sobie  rosną... A Ty co zrobiłaś tej wiosny takiego ?


Podłoże 

    Zioła  są wymagające. Wile się naczytałam w poradnikach dla początkowych miłośników zielarstwa, na temat tego, że niektóre preferują ziemię zasadową inne z dodatkiem wapna.
Ja wszystkie posadziłam w ziemi kwiatowej, typowa ziemia próchnicza. Jak na razie na zauważyłam pogorszenia stanu ziół od dnia ich zakupu. Na przestrzeni miesięcy będę mogła stwierdzić jak u nich ze wzrostem wtedy z pewnością zastosuję jakieś rady na drodze eksperymentu.

Preferencje

Moje zioła rosną w miejscu które chroni je przed wiatrem. Większość dnia spędzają w cieniu, dlatego też podlewam je tylko raz dziennie. Na bezpośrednie działanie słońca są narażone mniej więcej przez 3 godziny.

Komentarze

  1. Ziół nie sadziłam ale mam warzywka w ogrodzie :D

    Bardzo proszę o poklikanie w linki u mnie w poście,bardzo mi na tym zależy. Jeżeli poklikasz napisz,a ja się odwdzięczę.Jak chcesz weź udział w konkursie :)

    http://martynencjatestuje.blogspot.com/2015/06/wishlist-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama hoduje jakieś ziółka na parapecie :) Ogólnie widzę bogata kolekcja na start, powodzenia w uprawie :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny wpis!
    Zapraszam do polecania swoich postów w nowym serwisie - http://www.bloglov.es/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszelkie komentarze i obserwację.
Zostaw adres swojego bloga, a na pewno się odwdzięczę.

________________________________________

Thank you for all the comments and observations.
Leave the address of your page and I will visit your page.

Popularne posty z tego bloga

Farbowanie włosów, jaki będzie najlepszy kolor ? Sprawdzamy wszystkie kolory !

KOLOR WŁOSÓW OMBRE czy ZŁOTY REFLEKS ?

Gdzie poznawać nowych ludzi?