Kogo nazywamy głupcem ?



        Ostatnio przypomniałam sobie historię z moich młodzieńczych lat.
W czasach, kiedy chodziłam do gimnazjum, można powiedzieć, że byłam lekko zacofanym człowiekiem w dziedzinie nowinek technologicznych. W domu  posiadałam komputer stacjonarny, a jego użytkowanie ograniczało się do grania. Była to gra The Sims,nie miałam dostępu do internetu i  nie posiadałam kodów, więc można powiedzieć, ze było to prawdziwe granie. Budowałam domy, kupowałam meble za uczciwie zarobione pieniądze.Na szczęście mama ograniczała moje giercowanie na minimum 2 godzinny dziennie. Uff i bardzo dobrze inaczej zostałabym trolem komputerowym.



Internet to dopiero był wow, cud techniki. Pamiętam jak na lekcjach informatyki w podstawówce służył głowie do słuchania muzyki. Oczywiście nawet nie wiedziałam, że youtube.pl istnieje, więc zwykle były to jakieś pseudo strony internetowe, gdzie od czasu do czasu można było znaleźć jakieś  niezablokowane przez administratora teledyski. Toż to był cud, jak znalazłam w sieci teledysk Ewy Sonet R&B.Doskonale go jeszcze pamiętam pomimo tylu lat. Wracając do tematu.
Potem było gimnazjum i Wielkie Buum !. Lekcje informatyki już nie polegały na przeglądaniu sieci . Pan nauczyciel otóż uczył nas programowania.
W notatniku pisaliśmy jakieś niezrozumiałe wyrażenia, powiem tak,  Pan Andrzej to miał dopiero ambicje.
Oprócz  nauki programowania robił nam również kartkówki.
Dla mnie to było niezrozumiałe. Nie ogarniałam tego o co mu chodzi z tym programowaniem.
Wklepywanie kodów </ head>. Na co to komu ? Ni z gruchy ni z pietruchy, a efekty tego marne.
Z każdej kartkówki dostawałam jedynki,  rzadko kiedy dwóje. A to dopiero obciach. Przecież w podstawówce miałam szóstkę ! Zawsze się dobrze uczyłam,a teraz co z takiej informatyki miałam dwóję na semestr. Coś tu jest nie halo ! Starałam się być uczciwa i nic z tego.
Aż pewnego dnia w padłam na pomysł. Przecież to było bez sensu. Mieć tyle dwój z informatyki.
Trzeba to zmienić. Otóż nie ! To nie tak jak myślicie. Nie poszłam do biblioteki i nie zaczęłam się uczyć informatyki (a mogłam, nic by mi się nie stało). Poszłam na łatwiznę. Zrobiłam ściągi. Warunki w sali informatycznej były wręcz idealne do ściągania.Najgorsze było jednak to, że żałowałam, że wcześniej tego nie zrobiłam, bo jak się później okazało, każdy leciał w tamtym okresie na ściągach, tylko nie ja. Chciałam być uczciwym, pilnym uczniem, ale się nie dało. Nikt nie jest ideałem.

Oczywiście tym wpisem nie zachęcam do ściągalna. Szkoła to fajna sprawa i najlepszy okres życia. Wiedza, którą tam zdobędziemy już na zawsze będzie tylko nasza. Dorosłość już nie da nam,  szansy na naukę podstaw, ale jeśli wiesz, że jedynym wyjściem z beznadziejnej sytuacji jest wykombinowanie planu B to skorzystaj  z niego. Najgorszym człowiekiem jest ten który pomimo świadomości popełnianych błędów, wciąż je popełnia i nie zmienia swojej postawy.
Kieruje nim sztywność myślenia. 

Od czasu do czasu, trzeba skorzystać z pomysłów na które wpadniemy. Czasami jesteśmy zaślepieni życiem, nie widzimy, że każda droga może mieć wiele ukrytych ścieżek. Idziemy wciąż tą jedną choć już od początku wiemy, że jest do kitu. Warto wtedy się zatrzymać na chwilę odetchnąć świeżym powietrzem, a pomysły same napłyną nam do głowy.

Sztywność myślenia jest okrutna. Człowiek, który się nią kieruje nie ma żadnego poczucia wyobraźni. Cecha ta jest szczególnie odczuwalna przez ludzi chorujących na depresję. Dla nich albo coś jest białe albo czarne oczywiście w początkowym stadium choroby. Później wszystko okazuje się czarne jak sadza, a jedynym wyście jest samobójstwo.

Wracając do pytania z tytułu.
....Głupcem nazywamy tego, kto pomimo świadomości popełniania błędów, nadal je popełnia i nie zmienia swojego postępowania.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Farbowanie włosów, jaki będzie najlepszy kolor ? Sprawdzamy wszystkie kolory !

KOLOR WŁOSÓW OMBRE czy ZŁOTY REFLEKS ?

Wszystko o blondzie